Zdjęcia z wczorajszej wycieczki.

Ze względu na zamiłowanie Belgów do stripjeboekjes (czyli, mówiąc po ludzku, komiksów), wczorajszą podróż przedstawię w obrazkach. Próbowałem dodać je osobno, ale wordpress zaprotestował, więc zdjęcia daję na początku, a poniżej nich – komentarz.

Zdjęcia 1-3:

Po pierwsze chciałbym zaznaczyć JEZUS MARIA JAK JA KOCHAM DWORZEC W ANTWERPII. MATKO, JAKI ON JEST PIĘKNY. Uff, już mi lepiej. Serio, uwielbiam ten dworzec. Lubię pociągi i lubię dworce. A jeszcze jak widzę tę klasę, te zdobienia, ogólny porządek, ciekawe rozwiązania architektoniczne, dwadzieścia cztery tory na czterech poziomach i do tego to wszystko jeszcze jest funkcjonalne i zorganizowane to – łał. Po prostu – łał.

Zdjęcia 4 oraz 7-9:

Stamtąd pojechałem do Kortrijk, gdzie zwiedziłem szybko centrum i miejscowy beginaż. Kortrijk to całkiem sympatyczne miasto z interesującymi zabytkami. Akurat kiedy tam byłem, trwały poranne przygotowania do sobotniego targu. Na zdjęciach widać pierwsze stoiska na Grote Markt oraz, w jednej z bocznych uliczek, stawianie stoiska z komiksami (głównie Suske en Wiske, stare wydania).

Zdjęcia 5-6:

Beginaż (beguinage, begijnhof) to miasto w mieście, niewielkie, średniowieczne, samowystarczalne osiedle użytkowane niegdyś przez zakon beginek, obecnie zlikwidowany. Ruch ten był dość aktywny na tutejszych terenach i beginaże, dziś będące atrakcjami turystycznymi można zwiedzić m.in. w Amsterdamie, Leuven, Brugges, Gent, wpsomnianym Kortrijk czy Liege. Jeden czy dwa są także we Francji i Anglii. Jest to zazwyczaj kompleks niewielkich domków, poprzecinany brukowanymi uliczkami i otoczony murem. Nierzadko przecinają go kanały. Czasami służy za miejsce zamieszkania (Amsterdam) lub akademiki (Leuven – tamtejszy beginaż należy w pełni do uniwersytetu).

Zdjęcia 10-17:

Ieper na zdjęciach. W okolicach można uświadczyć wiele świadectw Wielkiej Wojny, głównie w postaci cmentarzy żołnierzy brytyjskich i amerykańskich. „Last Post” to tutejszy zwyczaj otrąbiania capstrzyku codziennie o ósmej wieczorem, w celu upamiętnienia śmierci wielu żołnierzy w tej okolicy. O muzeum In Flander Fields (IFFM) już się wczoraj rozpisałem. Tutaj przykładowe zdjęcia: nowoczesnych rozwiązań, ciekawych zbiorów i interesujących materiałów.

Zdjęcia 11-20:

W Mouscron zatrzymałem się na pół godziny i sądzę, że to było za długo. Umieszczam za to ciekawostkę: dwujęzyczna tabliczka (region faktycznie dwujęzyczny).

Tournai – niewielkie, ale interesujące. Chciałem zobaczyć jeszcze tresoir (skarbiec) i Muzeum Folkloru, ale byłem za późno i pocałowałem klamkę.

Zdjęcia 21-28:

O Katedrze też sporo napisałem, teraz same zdjęcia. Niewyraźne, wiem, ale robiłem bez flesza i nieco w biegu. Proszę o wyrozumiałość 😉 W dodatku część ujęć była niemożliwa (przykładowo, remontowana nawa). Bystre oko zauważy krzyżujące się style architektoniczne. Bonus: w katedrze wewnątrz muru umieszczono niewielką celę. Dziwi mnie to, zwłaszcza że z tego co pamiętam, kościoły były zazwyczaj miejscem azylu dla wszelkich rzezimieszków (święte miejsce). Trzeba się doedukować. Ktoś może wie, o co chodzi?

Zdjęcie 29:

Flandryjskie pagórki.

Mam nadzieję, że się podobało 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s