O spektaklach po niderlandzku

Grupa teatralna „Fast Forward” to trupa dość specyficzna. Działają od 2001 roku i zajmują się głównie tworzeniem spektakli dla obcokrajowców uczących się języka niderlandzkiego. Spektakle są napisane prostym językiem, piosenki mają zazwyczaj wyświetlany na ekranie za sceną tekst i są dzięki temu śpiewane razem z publicznością, a wykonawcy (Peter Schoenaerts i Andrea Croonenberghs – ta ostatnia jest znaną osobistością w lokalnej telewizji) mają wyraźną dykcję. Widownia jest wielonarodowa i wielokolorowa, a wszyscy mają wspólną cechę – uczą się niderlandzkiego. Nawet dla mnie i kolegi G. z Austrii, którzy poszliśmy we wtorek do teatru Arenberg niedaleko Meir na ich spektakl „Anders nog iets” (w wolnym tłumaczeniu: coś więcej, coś jeszcze). Prowadzący stworzyli bardzo lekki i przyjemny spektakl z udziałem publiczności (m.in. poprzez quiz ze znajomości hymnów narodowych), walczący ze stereotypami – chociaż czy nabijanie się ze wszystkich grup etnicznych i narodowych naraz to przejaw walki z rasizmem? 😉

Mimo iż mój niderlandzki jest mniej niż mizerny, zrozumiałem większość żartów i sens wszystkich piosenek, gubiłem się przy recytacji poezji flamandzkiej (która też momentami występowała). Oprawa muzyczna wpadała w ucho i muszę przyznać, że wracając rowerem do domu, gwizdałem pod nosem motyw otwierający spektakl (znalazłem wersję z napisami na youtubie – link). No i już utknęła mi w głowie. Damn it.

Bardzo się zdziwiłem, gdy zdałem sobie sprawę że różne uwarunkowania kulturowe występują nawet w odbiorze spektakli. Widownia zachowywała się w bardzo zróżnicowany sposób. Niektórzy (w tym ja) początkowo odnosili się do spektaklu z rezerwą i dopiero pod koniec się zaangażowali, z kolei siedzący obok mnie Włosi zaczęli głośno klaskać i krzyczeć ledwo spektakl się zaczął. Kilka osób gwizdało na znak aprobaty (czego w Polsce nie uświadczyłem – gwizdy to raczej oznaka dezaprobaty, czy się mylę?), inni tupali, dziwna kobieta siedząca obok mnie gadała do siebie. Jak widać, różne są sposoby okazywania radości.

O, znalazłem też fragment spektaklu – piosenka o rodzinie (wymieniająca głównie poszczególnych członków): link.

Miłego oglądania i słuchania!

Reklamy
This entry was posted in Erasmus.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s