O ewolucji, domowych zwierzątkach, potworach Frankensteina i brakach w wyposażeniu.

Wczoraj miałem pójść na imprezę erasmusowską, ale zostałem zatrzymany przez intrygującą, niderlandzko-angielską dyskusję o ewolucji, wierze i Kaddafim. Zróżnicowane towarzystwo (mahometanin, biolog i mechanik) gwarantowało świetną zabawę i najniższe chwyty erystyczne. Po kilku głębszych niderlandzki stał się banalny.

Dzień mi minął właściwie niezauważalnie. Przez większość czasu gapiłem się tępo w treść kilku tekstów źródłowych, mając nadzieję, że porównają się same, i to w języku angielskim. Nadzieja okazała się płonna, więc mamy wieczór, a ja nadal nie napisałem głupiej pracy na 500 słów. A to i tak jest ta najprostsza. Trudno, muszę to skończyć dzisiaj, więc czas zakrzyknąć „Challenge accepted” i wziąć się do roboty.

Dziś S., współlokator, gonił swoją dziewczynę po całym domu, bo chciał żeby przytuliła zwierzątko innego współlokatora. Niestety, koleżanka M. nie darzy sympatią dziesięciocentymetrowych hybryd patyczaka i modliszki. T. posiada poza tym trzy rohatyńce (te śmieszne żuki z rogami) i ślimaka-winniczka-giganta. Biologowie są rąbnięci.

Kupiłem rower od T. i z pomocą pożyczonych narzędzi stworzyłem potwora. Z dwóch trupów stworzyłem jeden wygodny, w miarę porządny rower z hamulcami. Planuję jeszcze parę ulepszeń, ale to może na spokojnie i trochę później.

Czas zacząć kombinować jakąś paczkę z kraju, bo paru rzeczy tu brakuje. Kiedy wyjeżdżałem, wiedziałem że na bank niektóre rzeczy, które wziąłem ze sobą, nie będą używane w ogóle, natomiast za pewnymi będę tęsknił, jako że je zostawię w Polsce. Teraz na przykład mam problem z niepotrzebną sakwą rowerową i chętnie wymieniłbym ją na plecak. Z kolei nie zadbanie o części rowerowe to już czysta głupota.

Studia dają w kość, ale za to w przyszłym tygodniu jadę odwiedzić siostrę w Anglii. Nie mogę się doczekać wyjazdu i skreślam kolejne dni w kalendarzu. Podnosi to na duchu 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s