O staruszkach-mordercach i podziale szafek, a także Hogwartu odkrywania ciąg dalszy

Jestem w Belgii od niemal miesiąca. Wiem, o co chodzi z problemem z rządem i dlaczego nie jest to problem, wiem też, że Belgowie naprawdę mają jobla na punkcie frytek z majonezem. Umiem w niektórych sytuacjach porozumieć się po ichniemu, znam z nazwy kilkadziesiąt tutejszych piw, a ze względów finansowo-zdrowotnych organoleptycznie poznałem tylko kilka. Wiem, gdzie leży Brugia, Gent, Wilrijk i Mechelen, wiem jakich krajów nienawidzą Belgowie (właściwie wszystkich sąsiadów, poza Luksemburgiem, i Hiszpanii) a także, że Ypres nazywa się tak naprawdę Ieper i leży we Flandrii. Mimo to, iż się czuję nieco otrzaskany z okolicą, zostałem zaskoczony kilka nocy temu, kiedy jakiś niezidentyfikowany podlec, widocznie zmęczony dochodzący z kuchni hałasami (kilka osób dobrze, tj. głośno się bawiło na improwizowanej youtube party) zamknął drzwi do kuchni.

Cała tragedia rozegrała się szybko – otóż tejże nocy, po trzech tygodniach mieszkania na Kerkhofstraat odkryłem tajemnicę niezwykle małej piwnicy – otóż piwnica nie jest jedna, a trzy. Serio, brzmi to głupio, ale wyobraźcie sobie mój szok odkrycia jeszcze jednego zejścia do piwnicy w domu, który mniemałem że poznałem dość dobrze. Jestem i tak niezły, bo Bart, Belg mieszkający tu od pięciu lat, odkrył ją dopiero po roku. Podejrzewam, że był jeszcze bardziej zaskoczony niż ja. Będąc świadkiem mojego stuporu zaprowadził mnie do innej części domu, gdzie pokazał trzecie zejście do piwnicy, umieszczone pod schodami, obok najbardziej depresyjnej toalety na świecie (jest klaustrofobicznie mała i nie ma w niej światła, a drzwi to rodzaj przesuwnej, gumowej kotary). Drzwiczki do piwnicy zostały przykręcone na stałe śrubami, ale to i tak fun. Za jakieś pół godziny mamy spotkanie organizacyjne dla domu i mam nadzieję, że chociaż raz uda mi się zobaczyć wszystkich mieszkańców na raz, bo do tej pory nie udała mi się tak sztuka. Musimy rozwikłać tajemnicę sosu słodko-kwaśnego Łowicza (który już miał swój epizod w jednej z wcześniejszych notek) i musu jabłkowego, krążącego samoistnie po szafkach od około miesiąca (czyli od kiedy tu przyjechałem – Coincidence? I think not!). Trzeba także podzielić półki w szafkach i w lodówkach (podejrzewam, że wszelkie spory na tym tle będą rozwiązywane kulturalnie, w drodze pojedynku na broń białą).

Jutro idę do IRO podpisać Learning Agreement i podejrzewam, że będę ostatnią osobą z Erasmusa w Antwerpii, która otrzyma grant. No cóż, taka dola.

Wczoraj ESN zorganizował wieczór filmowy i puścili nam De Zaak Alzheimer (Alzheimer’s Case), film kryminalny produkcji belgijskiej, którego akcja rozgrywa się głównie w Antwerpii. Jest to film bardzo interesujący, zwłaszcza dzięki dobrze zbudowanym postaciom. Jeśli jeden z głównych charakterów to cierpiący na Alzheimera staruszek-płatny zabójca, który czasem zapomina czy wykonał zlecenie czy nie, a mimo to nie jest to komicznie śmieszne, to znaczy że film jest dobry. Polecam. Hmmm, a może by naprawdę się bliżej przyjrzeć tutejszej kinematografii? Niegłupie.

***EDIT***

Zdałem sobie sprawę po chwili, że część posta jest odrobinę niezrozumiała. Żeby wyklarować: podlec zamykający drzwi był kluczowy dla rzeczowego odkrycia piwnicy, bo te drzwi są zawsze otwarte. Zamykając drzwi, odsłonił wejście do piwnicy. Taka komnata tajemnic dla ubogich 😉

Reklamy

2 comments on “O staruszkach-mordercach i podziale szafek, a także Hogwartu odkrywania ciąg dalszy

  1. Dominik pisze:

    Myślę, że fajnie by było, gdybyś do każdego newsa umieszczał jakieś fotografie:) Muszę przyznać, że czytanie Twojego bloga wciągnęło mnie. Tak trzymaj!

    Pozdrawiam

    • dychu pisze:

      Nie wziąłem aparatu 😉 ale mam zamiar pożyczyć tu od kogoś i któregoś dnia zrobić maraton, robiąc sobie zdjęcia w najważniejszych miejscach 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s